41-latek uciekał przed policją po pijaku. Stracił panowanie nad pojazdem i uszkodził znak drogowy

41-letni mieszkaniec Mielca odpowie przed sądem za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i jazdę w stanie nietrzeźwości.

Podczas ucieczki przed policjantami stracił panowanie nad pojazdem i uszkodził znak drogowy oraz ogrodzenie posesji.

Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Mielcu, w piątek, 15 lipca, przed godz. 14 patrol mieleckiej drogówki zwrócił uwagę na kierującego pojazdem marki Volkswagen. Kierujący zjeżdzał na przeciwległy pas ruchu i stwarzał zagrożenie innym uczestnikom ruchu drogowego.

Funkcjonariusze wydali kierowcy sygnał do zatrzymania się. Ten zignorował ich polecenie, przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Mimo podawanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierujący volkswagenem nie zatrzymywał się i uciekał.

Prowadząc szaleńczą jazdę ulicami Mielca, volkswagen dojechał do ul. Orlej. Wówczas kierowca stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na chodnik i doprowadził do uszkodzenia znaku drogowego oraz ogrodzenia posesji.

Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Mielca. Badanie stanu trzeźwości wykazało blisko 3,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Nieodpowiedzialny kierowca trafił do policyjnego aresztu. Odpowie za popełnione przestępstwa między innymi niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz jazdę w stanie nietrzeźwości. Nie uniknie też odpowiedzialności za popełnione wykroczenie w ruchu drogowym.

Foto:Policja