Mroźna aura, strome podejścia i surowe wymagania – tak wyglądała tegoroczna rekrutacja do Grupy Bieszczadzkiej GOPR. Choć chętnych nie brakowało, sito selekcji okazało się niezwykle gęste. Znamy wyniki trzydniowych zmagań kandydatów na ratowników.
W dniach 23–25 stycznia 2026 roku serce Bieszczadów stało się areną morderczego egzaminu wstępnego. Do rywalizacji o miano kandydata na ratownika przystąpiło 12 osób. Każda z nich przyjechała z nadzieją na założenie charakterystycznego czerwonego polaru, jednak Bieszczady i komisja egzaminacyjna szybko zweryfikowały te marzenia.
Surowe wyniki: Tylko 25% sukcesu
Po trzech dniach intensywnych prób, wyniki rekrutacji pokazują, jak wysoki poziom reprezentuje bieszczadzki oddział Pogotowia:
-
3 osoby ukończyły egzamin z wynikiem pozytywnym. Już wkrótce rozpoczną oficjalny okres kandydacki, przygotowujący do pełnienia służby.
-
4 osoby zaliczyły większość etapów, jednak ze względu na drobne braki, czekają je poprawki w najbliższym terminie.
-
Pozostałych 5 uczestników musiało uznać wyższość góry – GOPR zaprasza ich do solidniejszych przygotowań i powrotu za rok.
Trzy dni weryfikacji: Narty, kondycja i mapa w głowie
Egzamin do GOPR to nie tylko formalność, to kompleksowy test umiejętności przetrwania i niesienia pomocy w najtrudniejszych warunkach. Co musieli potrafić kandydaci?
-
Technika narciarska: Sprawdzano nie tylko jazdę na przygotowanym stoku, ale przede wszystkim umiejętność poruszania się w kopnym śniegu i nieprzygotowanym, górskim terenie. Ratownik musi dotrzeć do poszkodowanego tam, gdzie nie wjedzie żaden pojazd.
-
Test kondycyjny: Podejście na czas zweryfikowało wydolność płuc i siłę mięśni. W prawdziwej akcji ratowniczej zmęczenie nie może być przeszkodą w ratowaniu życia.
-
Topografia na blachę: Bieszczady i Beskid Niski nie mogą mieć przed kandydatem tajemnic. Znajomość szlaków, szczytów i punktów charakterystycznych w gęstej mgle czy w nocy jest kluczowa dla sukcesu każdej wyprawy.
Marzenia odłożone na przyszły rok
Ratownicy z Grupy Bieszczadzkiej gratulują nowym kolegom, ale słowa uznania kierują też do tych, którym się nie udało. – Trening czyni mistrza – podkreślają goprowcy, zapraszając na kolejny egzamin zimą 2027 roku.
Nowym kandydatom gratulujemy wytrwałości – przed Wami wymagająca, ale dająca ogromną satysfakcję droga.
Foto:GOPR Bieszczady


