Szybka wymiana informacji między funkcjonariuszami z Bieszczad i Śląska doprowadziła do odnalezienia cennego pojazdu, który zniknął z francuskich ulic. Skradziony Mercedes-Benz, wart małą fortunę, został zabezpieczony i wkrótce wróci do właściciela.

Śledczy z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej (BiOSG) po raz kolejny udowodnili, że granica to nie tylko posterunki, ale przede wszystkim sprawna praca operacyjna i wymiana danych na poziomie międzynarodowym. Tym razem bieszczadzcy funkcjonariusze, współpracując z policjantami ze Śląska, namierzyli auto poszukiwane przez Interpol.

Francuski ślad w Bieszczadach

Przedmiotem akcji był wyjątkowy egzemplarz luksusowego klasyka – Mercedes-Benz 300E 4-matic. Samochód ten, będący cenionym modelem wśród kolekcjonerów, został skradziony zaledwie kilka dni wcześniej na terytorium Francji. Dzięki temu, że kradzież natychmiast trafiła do systemów informacyjnych, śledczy zdołali namierzyć pojazd w Polsce.

Wartość odzyskanego samochodu oszacowano na blisko 300 tysięcy złotych.

Skuteczna współpraca służb

Akcja odzyskania mienia przebiegła błyskawicznie. Po potwierdzeniu, że pojazd znajdujący się w zainteresowaniu służb to właśnie skradziony we Francji Mercedes, funkcjonariusze BiOSG oraz Śląskiej Policji zabezpieczyli auto.

Pojazd został zabezpieczony, a dalsze postępowanie zgodnie z właściwością prowadzi Policja – informują służby prasowe Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

To kolejna w tym roku udana operacja bieszczadzkich strażników granicznych wymierzona w międzynarodową przestępczość samochodową. Odzyskanie tak wartościowego i rzadkiego pojazdu to duży sukces śledczych, który pokazuje, że kradzione mienie coraz trudniej ukryć przed polskimi służbami.

Foto:Straż Graniczna