Miniony weekend kończący zimowy wypoczynek w Bieszczadach upłynął stosunkowo spokojnie, choć ratownicy nie mogli narzekać na brak interwencji. Pomocy potrzebowali zarówno piesi turyści, jak i narciarze skiturowi.

Piątek: wyczerpany turysta na niebieskim szlaku

W piątek (27.02) po godzinie 18:00 ratownicy z sekcji w Cisnej otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie przebywającym na niebieskim szlaku granicznym w rejonie góry Kamienna. Turysta na skutek wyczerpania nie był w stanie kontynuować marszu.

Po dotarciu na miejsce ratownicy zabezpieczyli mężczyznę termicznie i bezpiecznie przetransportowali go na Przełęcz Wyżniańską.

Niedziela: wypadki skiturowców i kontuzja kolana

W niedzielę (01.03) doszło do dwóch wypadków z udziałem narciarzy skiturowych. Obaj ulegli zdarzeniom podczas zjazdu. Jeden z nich doznał urazu nogi, drugi – mimo założonego kasku – urazu głowy.

Ze względu na charakter obrażeń do działań zadysponowano śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, który przetransportował poszkodowanych do szpitala.

Tego samego dnia ratownicy otrzymali jeszcze jedno zgłoszenie. Turystka wędrująca szlakiem między Haliczem a Rozsypańcem doznała kontuzji kolana. Zespół ratowników ewakuował ją do Ustrzyk Górnych.

Zima wciąż obecna w wyższych partiach gór

Choć w dolinach śnieg praktycznie zanikł, w lasach oraz na połoninach nadal utrzymują się zimowe warunki. Oblodzenia, zalegający śnieg oraz zmienne temperatury mogą znacząco utrudniać poruszanie się po szlakach.

Ratownicy apelują o odpowiednie przygotowanie do wyjścia w góry – właściwe obuwie, zapas ciepłej odzieży oraz realistyczną ocenę własnych możliwości.

Planując wędrówkę w Bieszczadach, warto pamiętać, że warunki w wyższych partiach gór mogą znacząco różnić się od tych panujących w dolinach.

Foto:GOPR Bieszczady

foto:GOPR%20Bieszczady
foto:GOPR%20Bieszczady
foto:GOPR%20Bieszczady