Ratownicy górscy meldują powrót do pełnej gotowości operacyjnej. Po dramatycznych wydarzeniach z 3 maja 2024 roku, kiedy podczas wyjazdu do mężczyzny z nagłym zatrzymaniem krążenia doszło do wypadku komunikacyjnego, ich specjalistyczny Land Rover został niemal całkowicie zniszczony. Na szczęście ratownicy nie odnieśli poważnych obrażeń, jednak utrata pojazdu znacząco ograniczyła możliwości działań w trudnym bieszczadzkim terenie.

Dziś mogą przekazać znakomitą wiadomość – ratowniczy „Landek” wrócił w Bieszczady i jest już gotowy do kolejnych wezwań. Droga do odzyskania mobilności była długa i wymagająca, ale zakończyła się sukcesem dzięki ogromnemu wsparciu społeczności.

W ramach zbiórki na portalu zrzutka.pl udało się zebrać 109 745 zł. Profesjonalną naprawą pojazdu zajęła się ekipa Land Rover Team Wrocław/Długołęka, a całkowity koszt remontu wyniósł 172 200 zł. Brakującą część środków ratownicy pozyskali dzięki wsparciu programu „Pomoc to Moc – społeczna odpowiedzialność PZU”.

Pod koniec 2025 roku odnowiony i w pełni sprawny samochód wrócił do służby. Dziś znów pomaga ratownikom szybko i bezpiecznie docierać do osób potrzebujących pomocy w bieszczadzkich górach.

Ratownicy podkreślają, że bez zaangażowania darczyńców, udostępnień zbiórki i okazanego zaufania ten powrót nie byłby możliwy. Teraz Land Rover ponownie służy mieszkańcom i turystom, dbając o bezpieczeństwo w jednym z najdzikszych regionów Polski. 🌲⛰️

Foto:GOPR Bieszczady